Na początku był pomysł, który zrodził się w głowie naszej Pani Koordynator. Pomysł padł na grunt ciała pedagogicznego i… czekał 2 lata by wykiełkować. Były próby, kolejne podejścia i długa przerwa, aż nastał wrzesień 2016 i powrócił do nas jak bumerang w szybkiej i (nie ma co udawać) nie do końca przemyślanej decyzji „JEDZIEMY!!!”.

Od słów trzeba było przejść do czynów i zabrać się za papiery, całe góry papierów. Wnioski, projekty, podania, zgody, plany i efekty działań wszystkich możliwych maści i stopnia trudności spędzały nam sen z powiek. Wiele jesiennych wieczorów i nocy (tak, tak Kochani czasem wracaliśmy objuczeni teczkami zapisków i notatek o 2 nad ranem) zajęło nam szlifowanie wniosku i dopieszczanie projektu. Wreszcie ostatnie kliknięcie i wniosek łączami internetowymi pomknął w świat, a my czekaliśmy na decyzję.

Minęła zima i  w maju uzyskaliśmy odpowiedź. Wniosek przeszedł i otrzymał jedną z najwyższych punktacji wśród 170 złożonych. I dopiero wtedy się zaczęło…

Oj nie raz serdecznie żałowaliśmy naszych szalonych pomysłów, nie raz. Poznaliśmy wszystkie ścieżki i te szkolne do gabinetu pani Dyrektor i te dalsze do CEA i przeróżnych ministerstw. Zgromadzenie zaświadczeń, poświadczeń i oświadczeń trwało, ale ostatecznie zakończyło się sukcesem i mogliśmy zająć się przygotowaniami do podróży.

Minął już rok od rozpoczęcia naszej drogi z Erasmus+, część z nas wróciła pełna wrażeń i nowych pomysłów, niektórzy właśnie zdobywają wiedzę i poznają swoje szkoły, tylko ja jeszcze czekam. Los sprawił, że wyjadę ostatnia, poznam listopadowe uroki Irlandii.

Zdjęcia: pixabay.com


Projekt "Muzyczny klucz do Europy" jest realizowany przy wsparciu finansowym Komisji Europejskiej.

Treść strony internetowej odzwierciedla jedynie stanowisko jej autorów
i Komisja Europejska oraz Narodowa Agencja Programu Erasmus+
nie ponoszą odpowiedzialności za jej zawartość merytoryczną.