Dzień po moim przylocie na Maltę, podczas wieczornego zwiedzania okolic szkoły, w której mam kurs językowy, zauważyliśmy z kursantami tłum ludzi podążający z zapalonymi świeczkami. Na tyle duży, że zapytaliśmy jednego z uczestników czym jest on spowodowany. Okazało się, że uczestnicy marszu składali hołd zmarłej w wyniku zamachu bombowego Daphne Caruana Galizia.

Ta bardzo popularna dziennikarka maltańska i bloggerka, której posty przyciągały więcej czytelników niż kilka gazet, została niedawno opisana przez portal Politico jako "jednoosobowe WikiLeaks". Prowadziła m. in. śledztwo w tzw. aferze Panama Papers, w którą zamieszani byli członkowie rządu 400-tysięcznej Malty. Dane, które ujawniła, opisują proces lokowania środków finansowych w różnych rajach podatkowych. Łapówkę między innymi miała przyjąć żona premiera Josepha Muscata Michelle Muscat od córki prezydenta Azerbejdżanu. Syn zabitej Galizii oskarżył premiera Muscata, że ten jest zamieszany w śmierć matki. Z pierwszych badań policji ustalono, że zamachowcy użyli do wybuchu samochodu pułapki semtexu, który kiedyś był używany najczęściej przez IRA. Śledztwo w toku, a smaczku sprawie dodaje fakt, że śledztwo nadzorować będzie…premier Malty, który obiecał ujęcie sprawców brutalnego zamachu.

I to wszystko tak blisko nas...

Zdjęcia: pixabay.com


Projekt "Muzyczny klucz do Europy" jest realizowany przy wsparciu finansowym Komisji Europejskiej.

Treść strony internetowej odzwierciedla jedynie stanowisko jej autorów
i Komisja Europejska oraz Narodowa Agencja Programu Erasmus+
nie ponoszą odpowiedzialności za jej zawartość merytoryczną.