W Londynie trwa długi weekend. Poniedziałek jest świętem państwowym więc i my mamy wolne.

Ale zanim to nastąpiło podsumowaliśmy w szkole pierwszy tydzień zajęć. Nie było łatwo. Ale też nikt nie mówił, że będzie ?.

Kilka osób skończyło swój kurs i w weekend wracali do kraju. Nasze połowinki odbyły się w muzeum. Niestety nie była to zabawa ale całkiem intensywna praca.

Ponieważ szkoła mieści się niedaleko British Museum, tam właśnie Michelle (moja Pani od angielskiego) zabrała nas na lekcję. Mieliśmy w parach przygotować prezentację o wybranym fragmencie ekspozycji.

BM (jak o muzeum mówią Anglicy) jest jednym z najstarszych muzeów na świecie, jednym z największych muzeów na świecie i jedną z najchętniej odwiedzanych atrakcji turystycznych Londynu. Posiada imponujące zbiory zabytków starożytności. Zbiory sztuki greckiej i rzymskiej nie mają sobie równych a zbiory egipskie są największe poza Egiptem. Tu najczęściej odwiedzaną salą jest sala z kolekcją egipskich mumii.

Ja z Mami (pracowałam z Japonką) wybrałyśmy Roman Britain. Okazało się, że nasze odmienne światy to także zauważanie rzeczy, które każdej z nas wydawały się mniej istotne. Potwierdziło się powiedzenie, że po angielsku wszyscy śmiejemy się tak samo ale reszta nas bardzo różni.

Po powrocie do szkoły odbyły się prezentacje i pożegnanie wyjeżdżających studentów.

A dla tych co zostają – długi weekend !

P. S.
W naszej prezentacji dominował czas przeszły ?. Za to przed nami – czas przyszły! Dobrze, że chociaż strona jest bierna, chociaż………


Projekt "Muzyczny klucz do Europy" jest realizowany przy wsparciu finansowym Komisji Europejskiej.

Treść strony internetowej odzwierciedla jedynie stanowisko jej autorów
i Komisja Europejska oraz Narodowa Agencja Programu Erasmus+
nie ponoszą odpowiedzialności za jej zawartość merytoryczną.